Głodny potwór!

EUREKA!

Nie wiesz, kiedy nagle możesz natknąć się na coś, co sprawi, że pomyślisz
‘O TAK! To właśnie to!’
Inspiracja może przyjść niespodziewanie.

Rozejrzyj się. Wiele niepozornych rzeczy może ci się okazać przydatne w twojej klasie. Jedne od razu ukażą swą funkcjonalność, a inne skryją się początkowo, dając ci pole do popisu i adaptacji.

Akcja-inspiracja znienacka i mnie się przytrafiła, kiedy brałam udział w warsztatach dotyczących uczenia fonetyki maluchów prowadzonych przez super prelegentkę Beatę Ganczar.

Pomysł!

Prowadząca chciała zapamiętać imiona uczestników, więc poprosiła nas, abyśmy stanęli w dużym kole z tyłu sali. Każdy z nas przedstawił się, a Beata w środku starała się zapamiętać, kto gdzie stoi. Po tym jak każdy powiedział swoje imię Beata nazwała się ‘zombie’ i zaczęła w specyficzny sposób okraszony odpowiednimi dźwiękami poruszać się w kierunku swojej wybranej ofiary z koła. Miała ochotę pożreć/złapać/zarazić (już nie do końca pamiętam słowa, które użyła, zachowując się jak żywy trup) i jedynym ratunkiem dla wybrańca było wypowiedzenie imienia osoby stojącej po przeciwnej stronie koła, żeby prowadząca zmieniła kierunek.

Byłam szczerze zachwycona! Bawiłam się doskonale i wcale nie chciałam przestawać grać. Ta gra ma nieograniczony potencjał!

Po zajęciach natychmiast poszłam podzielić się tą refleksją z prowadzącą. Zapytałam, czy nie miałaby nic przeciwko, gdybym trochę zmodyfikowała grę na potrzeby moich dzieciaków i wprowadziła ją na swoje lekcje. Potaknęła z zadowoleniem i widziałam, że sprawiłam jej przyjemność, mówiąc, że jej warsztaty wywarły na mnie wpływ i mnie zainspirowały.

I tak się narodził pomysł z nieumarłym w roli głównej! 😉
Troszkę złagodzony nazwą potworek.

Jako że dzieci podczas nauki języka obcego potrzebują wizualnej stymulacji, więc włączyłam do gry karty obrazkowe.
Staram się grać w głodnego potwora podczas realizowania materiału z każdego rozdziału. Nowe słownictwo jest od razu lepiej utrwalane i używane, co niewątpliwie jest zasługą tej gry.
Dzięki potworkowej grze dzieci mają możliwość używania angielskich słów i również, co ważne, słyszeć te słowa wypowiadane przez swoich rówieśników. Podświadomie zwracają większą uwagę na wypowiadane zwroty. Czy są zrozumiałe i poprawne.
Gra głodny potwór jest niezwykle dynamiczna i ekscytująca dla uczniów. Nie ma sposobu na to, żeby dzieciaki ustały w miejscu. Grze towarzyszą podskoki, harce, podrygi i inne zachowania świadczące o wielkim poruszeniu.

 

Zazwyczaj ja jestem głodnym potworem, kiedy gramy na początku rozdziału. Słabsi uczniowie nie czują na sobie presji i mają szanse na przypomnienie sobie nowych słów przez słuchanie swoich kolegów i koleżanek. Coś zawsze usłyszą, zapamiętają i mogą dalej w pełni uczestniczyć w grze.
Kiedy zauważę, że klasa świetnie opanowała słownictwo, daję im niepowtarzalną okazję stania się potworem. Nadal gram z klasą jako uczestnik. Jak się zagapię albo zwracam komuś uwagę, a potwór mnie zdąży zjeść, dzieciaki mają ubaw co nie miara! :)


Mój wypracowany sposób

To mój sposób przeprowadzania gry w licznymi klasami. Instrukcje są dostosowane do grupy wiekowej, ale najczęściej brzmią następująco:

  1. Odliczcie do dwóch
  2. Jedynki stają w kole na dywanie
    Dwójki robią ćwiczenia ze strony ___ w zeszycie ćwiczeń
    (potem oczywiście będzie zmiana)
  1. Jedynki biorą kartę i trzymają ją przed sobą
  2. <chodząc w kole> przypomnijmy sobie słowa <dotykając każdej karty nazywam ją, a dzieciaki powtarzają>
  3. <stojąc w kole> jestem megagłodnym potworem! <idąc w stronę pierwszej ofiary>

Łatwe, co? A ile jest przy tym satysfakcji i zabawy!

Wcale nie potrzeba wielu przygotowań do gry, bo wystarczą karty obrazkowe, w które zazwyczaj jesteśmy wyposażeni. Nie mając kart, można poprosić dzieciaki, żeby coś szybko naskrobały i się powymieniały dziełami. Tak wiele pomysłów…😊

Wydawało by się hulaj dusza, piekła nie ma.

Ale niestety i tu muszą być ściśle określone zasady gry, żeby uniknąć punktów zapalnych podczas rozgrywki. Przed każdą nową rundą zaczynam od przypomnienia reguł.

To są moje wypracowane już zasady, które dzieciaki doskonale znają:

  1. Potwór nie lubi być oszukiwany!
    Nie ma karty, do której mnie odsyłasz – jesteś zjedzony
  2. Potwór nie lubi czekać!
    Jeśli nie odeślesz mnie, a ja zdążę cię dotknąć – jesteś zjedzony
  3. Potwór nie lubi hałasu!
    Jeśli nie słyszę, gdzie mnie odsyła moja ofiara – koniec gry

Jest nieskończenie wiele pozytywów grania w głodnego potwora w licznych klasach!

Cała klasa jest zaangażowana w grę. Jeśli jest taka możliwość, wychodzę na korytarz grać, żeby nie dzielić klasy na tury.

Umożliwia ćwiczenie receptywnych i produktywnych umiejętności bez większego wysiłku.

Można szybko i sprawnie powtórzyć każdy zakres słownictwa.

Jest to zabawa angażująca wszystkich bez względu na wiek!

Zgłodniałeś? Zamień się w potwora i pożeraj ten i inne równie ciekawe pomysły na gry w klasie!

 

Komentarze